„Dziś to my ratujemy Europę, a energię z Turowa kupują wszyscy”. O kopalni i o braku mld euro od KE rozmawiamy z Wojciechem Ilnickim

Justyna Orlik
Justyna Orlik
Geenpeace ładuje swe telefony prądem z PGE - taki napis pojawił się na jednym z kominów
Geenpeace ładuje swe telefony prądem z PGE - taki napis pojawił się na jednym z kominów użyczone od Wojciech Ilnicki
Komisja Europejska przyznała 4 mld euro na sprawiedliwą transformację w kopalniach. Rejon zgorzelecki nie otrzymał 1 mld euro, bo PGE nie przedstawiła planu odchodzenia od wydobycia węgla. Bełchatów otrzyma finansowe wsparcie. O aktualnej sytuacji w kopalni i przyszłości górników rozmawiamy z Wojciechem Ilnickim, przewodniczącym „Solidarności” w KWB Turów.

Jak obecnie wygląda sytuacja kopalni Turów?

Jest na pewno dużo lepsza niż ponad rok temu, kiedy mieliśmy problem z Czechami, a nawet nie bezpośrednio z nimi, a z Unią Europejską i z TSUE. Obecnie, z jednej strony pokazujemy, że to my mieliśmy rację, bo normy środowiskowe są przestrzegane, a z drugiej energia elektryczna pozyskiwana z Bogatyni jest najtańszą w Polsce i widzimy jak Europa ją wykorzystuje. Zwiększyliśmy eksport w związku z bandycką napaścią Rosji na Ukrainę, ale jej jakość i cena są bardzo konkurencyjne na rynku i to trzeba podkreślić. Jesteśmy też ratunkiem dla mieszkańców Dolnego Śląska, ale i nie tylko, bo ludzie przyjeżdżają tu z całej Polski i kupują nasz węgiel.

Jak długo będzie sprzedawany węgiel brunatny w kopalni Turów i jaka jest jego cena dla odbiorcy indywidualnego?

Decyzją rządu na okres do końca kwietnia została uruchomiona sprzedaż węgla brunatnego z kopalni w Turowie. Można telefonicznie zapisać się na termin, a cena oscyluje od 327 brutto do 494 zł brutto za tonę (w limicie od 2-6 ton). W grudniu miejsca są już pozajmowane, ale często zdarza się, że ludzie rezygnują z zakupu, bo nie mogą załatwić transportu, więc istnieje szansa, że klienci, którym zależy, dostaną go jeszcze w grudniu. Tym, którzy mają dostosowane piece i mają, gdzie go składować, może bardziej opłacić się palenie węglem brunatnym niż kamiennym.

Opłaca się cenowo, bo z uwagi na wpływ na środowisko, to chyba się już tak bardzo nie opłaca?

Wiele zależy od tego, w jakich piecach węgiel jest spalany i to sobie trzeba uczciwie powiedzieć. Piece piątej generacji mogą się okazać bardziej ekologiczne, na co wskazują badania, niż palenie w starych kuchenkach gazowych. Nie ma też, co się oszukiwać, bo węgiel brunatny do spalania w domu nie jest idealnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o środowisko, ale to przejściowe rozwiązanie, wynikające z sytuacji w Ukrainie. Tak czy inaczej, lepiej palić węglem brunatnym niż starymi oponami czy reklamówkami.

A czy sąsiedzi „biją się” o nasz węgiel? Kryzysowa sytuacja nie dotyczy w końcu tylko Polski

Niespełna milion ton naszego węgla chcieli zakupić Niemcy, ale kopalnia zaopatruje w niego tylko elektrownię i Polaków, więc to pokazuje, że Ci, którzy próbują atakować kopalnię, w sytuacji zagrożenia zwracają się do niej o pomoc. Ostatnio atakują tylko po to, żeby odciągnąć uwagę od Nord Stream 1 i Nord Stream 2, za którego budowę również odpowiadają. Metan, który wydobył się w czasie wybuchu na morzu do atmosfery spowodował dużo większe zniszczenia niż działalność kopalni Turów. Badania pokazują, że zanieczyszczenie, które powstało w wyniku uszkodzenia gazociągu, jest większe niż praca 8-9 mln samochodów. To skażenie będzie odbijało się echem przez dziesiątki, jeśli nie setki lat. Niemcy nie mówią o tym, nie mówią też o swoich kopalniach, a próbują dogryzać kopalni Turów.

Jakie nastroje panują wśród samych górników w kopalni. Czy oni się martwią, że ktoś za chwilę zamknie im zakład?

Górnicy to mocno zjednoczona grupa. Jesteśmy przygotowani do walki w obronie kopalni i miejsc pracy. Dziś to wygląda nieco inaczej, bo ratujemy Europę. To energia z Polski eksportowana jest do Czech i Niemiec. Wiemy, że dziś nie ma żadnego innego wyboru i nikt nie jest w stanie zaoferować alternatywy. Jesteśmy za tym, żeby dbać o naszą kochaną Matkę Ziemię, ale to nie znaczy, żeby wszystko zamykać.

Do którego roku będziecie pracować?

Mamy jednoznacznie powiedziane, że w 2044 roku kończy się koncesja, ale trzeba sobie też uczciwie powiedzieć, że biorąc pod uwagę to, co dzieje się aktualnie w Europie i na świecie, a nie ma żadnego innego zabezpieczenia dla energetyki jak energetyka konwencjonalna, to jeśli zostanie węgiel to będzie trzeba dłużej pracować i bardzo dobrze.

Ile węgla zostanie po 2044 roku?

Wszystko jest uzależnione od tego, w jakich ilościach węgiel będzie wydobywany. Jeżeli na pełnych obrotach, to prawie wyczerpiemy złoże. Jeśli nie, to przez następnych kilka lat możemy stanowić zabezpieczenie dla energetyki niekonwencjonalnej.

Dlaczego kopalnia Turów nie chce miliarda euro od Komisji Europejskiej?

Wiąże się to z tym, że będziemy zamykani w 2044 roku, a transza pieniędzy jest skierowana dla tych kopalni, które będą zamykane we wcześniejszym okresie. To nie znaczy, że w pewnym momencie nie otrzymamy tych pieniędzy. Przypomnę, że Bełchatów będzie zamykał się około 2035 roku.

Co Pana najbardziej martwi w nadchodzącym czasie?

Niestabilność związana z wojną na Ukrainie i brakiem decyzji o przyszłości kopalni. Wszystkie ruchy, wykonywane przez Unię Europejską, są przeciwko sobie.

Sytuacja na Ukrainie przysłużyła się kopalni Turów?

Wojna otworzyła oczy politykom, którzy próbowali nas oszukać i wmówić nam, że gaz zakupywany od bandytów umożliwi nam przejście do ekologicznego systemu. Jak można w taki sposób się zabezpieczać? To tak, jakbym ja miałbym pożyczać od złodzieja. Nord Stream 1 i Nord Stream 2 przypomina pakt Ribbentrop-Mołotow. Nie chcę tutaj bronić żadnych polityków, ale szliśmy z nurtem, a nurt jest taki, że kupujemy ropę i kupujemy gaz od dyktatorów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak przekuć naukę w sukces biznesowy? Pomogą w tym spin-offy

Materiał oryginalny: „Dziś to my ratujemy Europę, a energię z Turowa kupują wszyscy”. O kopalni i o braku mld euro od KE rozmawiamy z Wojciechem Ilnickim - Zgorzelec Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na goerlitz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie