Leroy Merlin zostaje w Rosji. Polski oddział wydał oświadczenie. "Czegoś w nim brakuje"

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Większość globalnych marek wycofała się z Rosji po tym, jak inwazja na Ukrainę stała się faktem. Są jednak firmy, które nie zdecydowały się na opuszczenie rosyjskiego rynku. Wśród nich znajduje się m.in. Leroy Merlin.
Większość globalnych marek wycofała się z Rosji po tym, jak inwazja na Ukrainę stała się faktem. Są jednak firmy, które nie zdecydowały się na opuszczenie rosyjskiego rynku. Wśród nich znajduje się m.in. Leroy Merlin. Tomasz Czachorowski/ Polska Press
We wtorek polski oddział Leroy Merlin wydał specjalne oświadczenie, w którym tłumaczy jak pomaga ofiarom wojny. Jednak bardzo szybko zwrócono uwagę, że oświadczeniu ani razu nie pada słowo "Rosja".

Większość globalnych marek wycofała się z Rosji po tym, jak inwazja na Ukrainę stała się faktem. Są jednak ciągle firmy, które nie zdecydowały się na opuszczenie rosyjskiego rynku. Wśród nich znajduje się m.in. Leroy Merlin oraz Auchan czy Decathlon.

Zbombardowanie sklepu Leroy Merlin w Kijowie

Polski oddział Leroy Merlin wydał we wtorek oświadczenie do bieżącej sytuacji – pismo w imieniu zarządu podpisał prezes Krzysztof Kordulewski. – Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci obrazami zniszczeń dokonanych w miastach ukraińskich i tragedii ludzkich wynikających z tej wojny. Wczoraj do tych scen doszedł obraz zbombardowanego sklepu Leroy Merlin w Kijowie. Zginął w nim ochroniarz centrum handlowego – napisano.

Przypomnijmy, informację o zniszczeniu sklepu przekazało w poniedziałek ukraińskie rządowe Centrum Komunikacji Strategicznej.

"Cóż za ironia. Jednym ze sklepów zdemolowanych przez nocne uderzenie Rosjan na Kijów był Leroy Merlin, firma która odmówiła opuszczenia rosyjskiego rynku mimo wojny, którą Rosja toczy przeciwko Ukrainie" – przekazała rządowa instytucja na Twitterze.

– Wręcz brakuje wystarczająco mocnych słów na wyrażenie potępienia całej tej brutalności stosowanej od 24 lutego w Ukrainie – napisano w oświadczeniu. W dalszej części polski oddział Leroy Merlin wyjaśnia w jaki sposób pomaga "kolegom i koleżankom z Ukrainy a także tysiącom uchodźców."

– Jako pracownicy Leroy Merlin Polska, od osób pracujących w sklepach po Zarząd, w pełni solidaryzujemy się z mieszkańcami Ukrainy. Nasze serca – tak jak całego polskiego społeczeństwa – są po stronie pokrzywdzonych przez tę wojnę. Będziemy im pomagać. Będziemy zwiększać nasze zaangażowanie. I będziemy żyć w nadziei, że ta wojna się jak najszybciej skończy – zakończono oświadczenie.

„W oświadczeniu czegoś brakuje”

Bardzo szybko zwrócono uwagę na fakt, że w oświadczeniu wydanym przez polski oddział Leroy Merlin ani razu nie pojawia się słowo Rosja. – Dziennikarze często dostają od firm autoryzację w trybie zmian, więc tym razem ja postanowiłem zrobić wstawki w oświadczeniu, bo czegoś w nim brakuje – czytamy we wpisie Marcela Zatońskiego z "Pulsu Biznesu" zamieszczonym na Twitterze.

- To jest wielopoziomowa katastrofa komunikacyjna, do której może dojść tylko w maksymalnie skorporatyzowanej korporacji, bo w firmie z samodzielnymi, decyzyjnymi menedżerami ktoś by się po drodze puknął w głowę i zablokował to oświadczenie - dodaje.

Oświadczenie Leroy Merlin

Szanowni Państwo
Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci obrazami zniszczeń dokonanych w miastach ukraińskich i tragedii ludzkich wynikających z tej wojny. Wczoraj do tych scen doszedł obraz zbombardowanego sklepu Leroy Merlin w Kijowie. Zginął w nim ochroniarz centrum handlowego. Wręcz brakuje wystarczająco mocnych słów na wyrażenie potępienia całej tej brutalności stosowanej od 24 lutego w Ukrainie. A jednocześnie mamy ogromne współczucie dla wszystkich ofiar tej wojny.
To mobilizuje nas w Leroy Merlin Polska do jeszcze większego wzmożenia wysiłków na rzecz pomocy naszym kolegom i koleżankom z Ukrainy a także tysiącom uchodźców. Już od początku działań wojennych rozpoczęliśmy akcję sprowadzania do Polski pracowników Leroy Merlin Ukraina i ich rodzin. W naszej warszawskiej centrali koordynujemy tę akcję w stałym codziennym kontakcie pracownikami Leroy Merlin w Ukrainie. W wyniku tych działań do dziś udało się zapewnić bezpieczne schronienie w Polsce dla ponad 300 osób związanych z naszą firmą i ich rodzin.
W pomoc tysiącom uchodźcom z Ukrainy nie związanym z Leroy Merlin zaangażowały się też setki pracowników polskiego oddziału firmy. Przyjmujemy uchodźców do naszych domów, wozimy pomoc rzeczową na granicę, przeznaczyliśmy jako Leroy Merlin Polska poważne środki finansowe na pomoc kierowaną potrzebującym bezpośrednio i poprzez zajmujące się tym profesjonalnie różne organizacje pozarządowe.
Ponadto w Polsce uruchomiliśmy Biuro Leroy Merlin Ukraina, które koordynuje działania ukraińskiego oddziału naszej sieci.
Jako pracownicy Leroy Merlin Polska, od osób pracujących w sklepach po Zarząd, w pełni solidaryzujemy się z mieszkańcami Ukrainy. Nasze serca – tak jak całego polskiego społeczeństwa – są po stronie pokrzywdzonych przez tę wojnę. Będziemy im pomagać. Będziemy zwiększać nasze zaangażowanie. I będziemy żyć w nadziei, że ta wojna się jak najszybciej skończy.
W imieniu Zarządu Leroy Merlin Polska
Krzysztof Kordulewski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak przekuć naukę w sukces biznesowy? Pomogą w tym spin-offy

Materiał oryginalny: Leroy Merlin zostaje w Rosji. Polski oddział wydał oświadczenie. "Czegoś w nim brakuje" - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na goerlitz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie