Monumentalna zapora po ponad 100 latach nadal robi wrażenie. To w Pilchowicach kręcono "Skąpanych w ogniu"

Paulina Gadomska
Paulina Gadomska
Zapora w Pilchowicach to druga co do wielkości zapora w Polsce. Powstała na rzece Bóbr w latach 1904- 1912, aby chronić okolicznych mieszkańców przed powodzią. Od ponad 100 lat to miejsce zachwyca turystów, a w 1963 roku miało swój filmowy epizod- kręcono tutaj film "Skąpani w ogniu" ze Stanisławem Mikulskim i Beatą Tyszkiewicz.

Spis treści

Pierwsze zapory, które powstały na terenie Polski budowane były przez Niemców, w czasach gdy nasz kraj znajdował się pod ich zaborem. Z tego też powodu najstarsze tego typu obiekty znajdują się w województwie dolnośląskim. Zapora w Pilchowicach to druga co do wielkości kamienna zapora wodna.

Cud techniki z początku XX wieku. Zapora Pilchowicka ma wysokość aż 69 metrów

Zapora wodna w Pilchowicach powstała po serii pustoszących powodzi. Obiekt został zaprojektowany przez prof. Otto Intze oraz dr inż. Curta Bachmanna. Budowa rozpoczęła się w 1904 roku, a ostatnie prace trwały jeszcze w 1912 roku. Technologia, w której powstała dziś jest już zapomniana. W tamtych czasach wszystkie tego typu obiekty powstawały z kamieni, które były łączone betonem. Monumentalny obiekt ma 69 metrów wysokości, a jego korona aż 270 metrów długości.

Zapora Pilchowicka. Monumentalny obiekt od ponad 100 lat robi wrażenie. Tutaj kręcono film z Beatą Tyszkiewicz
fotopolska.eu

Woda ze zbiornika zasilała turbiny elektrowni, która mieści się poniżej zapory i przypomina przytulny, rodzinny dom. Wytwarzano w niej ponad 8 MW energii elektrycznej, co na początku XX wieku było wręcz cudem techniki. Kanał spustowy wybudowano z boku zapory i ma kształt schodów, dzięki czemu możliwe jest wyhamowywanie wody.

W wyniku budowy zapory powstał zalew o powierzchni 240 hektarów i pojemności 50 mln metrów sześciennych, który przyciąga miłośników turystyki wodnej. Jezioro Pilchowickie chętnie odwiedzane jest przez spacerowiczów i wielbicieli przyrody.

Beata Tyszkiewicz i Stanisław Mikulski na romantycznym spacerze w Pilchowicach

Film Jerzego Passendorfera "Skąpani w ogniu" (1963) powstał na podstawie powieści Wojciecha Żukrowskiego. Opowiada o pierwszym okresie po wyzwoleniu ziem polskich spod zaboru niemieckiego. Dramatyczne dni na Ziemiach Odzyskanych, konflikty miejscowej ludności z ludnością osiedlającą się, nowe warunki życia, nowa rzeczywistość. Kapitan Sowiński (Stanisław Mikulski), były członek AK, stara się łagodzić antagonizmy, sam jednak przegrywa prywatną walkę, kiedy nie udaje mu się powstrzymać od wyjazdu do Niemiec Rutki (Beata Tyszkiewicz), miejscowej Ślązaczki, której rodzina od lat walczyła o polskość Śląska.

Zapora Pilchowicka. Monumentalny obiekt od ponad 100 lat robi wrażenie. Tutaj kręcono film z Beatą Tyszkiewicz
fotopolska.eu

Sceny do tego wojennego filmu kręcone były m.in. we Wleniu (m.in. spotkanie Sowińskiego ze "Sprężyną"), w Kleczy (chałupa Hajduków), Łupkach, na stacji PKP Pilchowice Zapora (spotkanie Rutki i kapitana Sowińskiego), na dworcu PKP Wleń (bitwa kpt Sowińskiego z "bandytami"), na zaporze na Jeziorze Pilchowickim (walka z niemieckimi dywersantami).

Jak dojechać do Zapory w Pilchowicach? MAPA

Zobaczcie jak budowano zaporę wodną w Pilchowicach i jak wyglądała kilkadziesiąt lat temu!

Monumentalna zapora po ponad 100 latach nadal robi wrażenie....

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Życie Chrześcijan w Królestwie Jordanii

Materiał oryginalny: Monumentalna zapora po ponad 100 latach nadal robi wrażenie. To w Pilchowicach kręcono "Skąpanych w ogniu" - Zgorzelec Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na goerlitz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie