Telewizor w zamian za przyjście na spotkanie reklamowe. Sprawdziliśmy jak to wyglądało w Trzebnicy. Zobaczcie jak kłamią i manipulują

Bartosz Skulimowski
Bartosz Skulimowski
Większość z nas zna to bardzo dobrze. Dzwoni nieznany numer. Odbieramy, a tam miła pani informuje, że ma dla nas kosztowny prezent, który chce nam wręczyć na spotkaniu. Jak tu nie przyjąć ultranowoczesnego telewizora? Specjalnie dla Was sprawdziliśmy, co rzeczywiście można było zyskać na takim „spotkaniu reklamowym” w Trzebnicy.

Telewizor za darmo

Zaczęło się od telefonu w piątek 23 września. Dzwoniła pani, jak się przedstawiła Marlena z firmy Top Active (pisownia domyślna),mówiąc, że zaprasza na spotkanie, na którym chce zaproszonym osobom, w ramach reklamy, wręczyć kupony rabatowe oraz telewizor lub robot kuchenny – do wyboru. Pani Marlena zapewniła, że spotkanie jest organizowanie w celu reklamy marki polskiego producenta RTV-AGD i nie jest spotkaniem sprzedażowym.
Po upewnieniu się, że na pewno otrzymam telewizor, zadeklarowałem, że na spotkanie przyjdę. Pod koniec rozmowy, pani upewniła się tylko dla celów statystycznych, czy jestem w wieku między 40, a 80 lat oraz poprosiła o podanie mojego imienia w celu rezerwacji miejsca na spotkaniu oraz imienia kobiecego. Podałem imię Ala. Co prawda nie znam żadnej Ali, ale pani poprosiła o podanie imienia kobiecego, a nie imienia żony.

Reklama polskiego producenta

Drugi telefon był w poniedziałek. Tym razem dzwoniła pani Patrycja przypominając o spotkaniu i zapewniając, mimo że o to nie pytałem, że jest to spotkanie czysto reklamowe.

- Od razu zaznaczam, że to nie jest jedno z tych spotkań, gdzie są gary, kołdry, materace, czy maty masujące, bo nam zależy na reklamie, a nie na sprzedaży. Naszym celem jest reklama polskiego producenta sprzętu AGD RTV. Ten producent właśnie dla państwa przygotował jeden z dwóch prezentów. Producent zrezygnował z reklam w mediach bo są bardzo nieopłacalne, a postawił na reklamę przez pocztę pantoflową

– poinformowała pani Patrycja, która następnie ze szczegółami opisała mi cechy telewizora i robota kuchennego, który otrzymam jeśli przyjdę na spotkanie.
Na koniec tylko była lekko zwiedzona, gdy dowiedziała się, że przyjdę bez żony, ale nie odwołała zaproszenia.

Spotkanie reklamowe

Na spotkanie, które odbywało się w Hotelu Campana przy ul. Henryka Brodatego w Trzebnicy we wtorek 27 września przyszło ok. 20 osób, w większości były to pary i osoby w starszym wieku. Spotkanie prowadzone było przez 6 osób.
Przy wejściu goście otrzymywali karteczki z imieniem, które musieli sobie przykleić na piersi oraz kupon rabatowy – także z imieniem.

Oszustwa na spotkaniu sprzedażowym w Trzebnicy
Spotkanie "reklamowe" odbyło się we wtorek 27 października o godz. 14.00 w jednym z trzebnickich hoteli.Bartosz Skulimowski

Przed ustawionymi w kilku rzędach krzesełkami znajdowały się stoły oraz banery reklamowe z nazwą marki Valenti Torinto. Na stołach porozstawiane były produkty: rower elektryczny, odkurzacz bezprzewodowy, robot kuchenny, wyciskarka do soków, a także plastikowe butelki i tubki – jak się później okazało: lanolina oraz żel chłodzący. Z tyłu na krzesłach znajdowały się jeszcze maty do masażu.
Spotkanie przez większość czasu prowadziła Pani Patrycja, prezentując główne produkty. Zaczęło się od roweru elektrycznego „polskiego producenta” o wartości 8,9 tys. zł. Później przyszła kolej na odkurzacz – 5,9 tys. zł, robot kuchenny, czyli multicooker – 9 tys. zł oraz wyciskarkę wolnoobrotową do soków – 7 tys. zł.
Podczas prezentacji, prowadząca stopniowała napięcie przy każdym z produktów, opisywała jego funkcje, ale najwięcej czasu poświęcała, odnoszeniu się do swojego doświadczenia w ich używaniu oraz próbach wzbudzenia powszechnego entuzjazmu wśród zaproszonych mieszkańców Trzebnicy. Co również istotne, często powtarzała, że tych produktów obecnie nie można kupić, a zakupy będą możliwe dopiero na następnym listopadowym spotkaniu.

Ambasador firmy

W międzyczasie, w ramach odpoczynku dla pani Patrycji, były przeprowadzone prezentacje lanoliny oraz żelu chłodzącego. Niemiecka lanolina w koncentracie o wartości ponad 100 zł, była do nabycia za jedyne 50 zł, podobnie jak żel chłodzący o wartości 29 euro, którego nie ma na polskim rynku. Lanolina zresztą znalazła kilku chętnych nabywców.
Następnie pani Patrycja poinformowała, że zostanie wybrana osoba na ambasadora firmy, która otrzyma prezent o wartości 16,5 tys. zł. Na stół wniesiona została mata do masażu oraz w gratisie pas do masażu. Osoba, która zostanie ambasadorem otrzyma rabat na ten sprzęt w wysokości 1 tys. zł. Nie było widać entuzjazmu wśród osób obecnych na sali, więc były dodawane do sprzętu masującego kolejne produkty jeden po drugim, na koniec z rowerem włącznie. Nie do końca można było jednak zrozumieć, czy cena okazji za każdym razem wzrasta, czy pozostaje na poziomie 15 tys. zł.
W dalszej kolejności pozabierane zostały wszystkim imienne kupony rabatowe, które zabrała obsługa spotkania. Po chwili kupony zostały przyniesione ponownie i wrzucone do kapelusza, po czym jeden z gości wylosował 4 karteczki. Wyczytano 4 „wylosowane” pary, do których natychmiast podeszła obsługa i zaczęła im wylewnie gratulować szczęścia, a następnie odprowadziła ich do stolików z tyłu sali, gdzie rozpoczęły się jakieś rozmowy.

Telewizor do odbioru

Pozostałe osoby były przepytywane jaki produkt spodobał się im najbardziej. Od tego momentu, widać już było pewną nerwowość w zachowaniu prowadzących. Kilku z wybranych ambasadorów opuściło spotkanie, do stolików były proszone kolejne, pani Patrycja rzuciła coś w stylu: „Mówiłam, że czasówka!”, po czym zaczęła jeździć po sali na rowerze elektrycznym.

Oszustwa na spotkaniu sprzedażowym w Trzebnicy
Pani Patrycja po przeprowadzonej prezentacji jeździła po sali na rowerze elektrycznym.Bartosz Skulimowski

„Single” byli proszeni do stolików na koniec. Jednak moja rozmówczyni, na zapytanie o telewizor, powiedziała „oczywiście”, po czym wyprowadziła mnie za drzwi wejściowe, gdzie z kartonu wyciągnęła tablet graficzny do rysowania i mi go wręczyła z jakąś zadrukowaną kartką oświadczając:

- To jest tablet dla pana oraz kupon rabatowy na telewizor , z tyłu jest lista sklepów, w których może pan telewizor odebrać

– po czym zamknęła za sobą drzwi.
Jak można było się domyśleć, na odwrocie kuponu nie było żadnej listy sklepów, a identyczny tablet graficzny można kupić przez internet za 12 zł.

Pamiątka po spotkaniu: Brak telewizora lub robota kuchennego, ale jest za to tablet graficzny oraz karta rabatowa. Bartosz Skulimowski

Spotkanie chyba do końca się tym razem nie udało. Co prawda jedna ze starszych pań wyszła z jakimś pudełkiem, sprzedanych zostało też kilka butelek lanoliny oraz tubek żelu chłodzącego, ale większość uczestników spotkania nie zrobiła większych zakupów.

Niepowtarzalne okazje

Identyczne produkty, jak te które oferowano na pokazie udało nam się odnaleźć w sklepach i na aukcjach internetowych. Poniżej prezentujemy ceny w jakich oferowane były na spotkaniu oraz w Internecie:

  • składany rower elektryczny DYU (cena na spotkaniu 8900 zł) – znaleźliśmy w Internecie za kwotę 1859 zł
  • multicooker - od 329 zł zł
  • odkurzacz bezprzewodowy 8 tys. zł – w Internecie od 439 zł
  • wyciskarka wolnoobrotowa do soków 7 tys. zł. - w Internecie od 300 zł
  • mata masująca Luxique (16 tys. zł) – w Internecie od 550 zł
  • lanolina 1 litr (50 zł) – w Internecie 6,99 zł

Niestety, mimo że mechanizm tego typu oszustw jest znany od wielu lat, nadal znajdują się osoby, które padają jego ofiarą. Z reguły są to osoby starsze, które nie maja nawyku sprawdzania cen i łatwiej dają się zmanipulować. Najczęściej, jak to miało miejsce w tym przypadku, oferowane produkty, są w rzeczywistości kilku lub kilkunastokrotnie razy tańsze. Osoby, które dają się nabrać, najczęściej po prostu są naciągane na wysoki kredyt. Jednak już samo zaproszenie na takie spotkanie, w którym ktoś oferuje nam coś za darmo jest przecież podejrzane.
Uczulajmy starszych członków naszych rodzin na tego typu oferty, a już na pewno nie puszczajmy ich samych na takie spotkania.

Zobaczcie galerię zdjęć, które udało nam się zrobić na spotkaniu, oferowanych produktów oraz tych samych sprzętów w sklepach lub na aukcjach internetowych:

Telewizor w zamian za przyjście na spotkanie reklamowe. Spra...

Polecane artykuły:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Materiał oryginalny: Telewizor w zamian za przyjście na spotkanie reklamowe. Sprawdziliśmy jak to wyglądało w Trzebnicy. Zobaczcie jak kłamią i manipulują - Trzebnica Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na goerlitz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie