Wspomnienie wypadku samolotowego na lotnisku w Oleśnicy. Kosmonauta Hermaszewski to widział

Karolina Jurek-Bugla
Na oleśnickim lotnisku w latach 60. XX wieku rozbił się samolot. Jeden z uczestników wypadku przeżył tę katastrofę. Do dziś mieszkańcy Oleśnicy i okolic wspominają tamte wydarzenia. Za chwilę minie 62 lata od tragicznego dnia.
Na oleśnickim lotnisku w latach 60. XX wieku rozbił się samolot. Jeden z uczestników wypadku przeżył tę katastrofę. Do dziś mieszkańcy Oleśnicy i okolic wspominają tamte wydarzenia. Za chwilę minie 62 lata od tragicznego dnia. Fotopolska.pl
Udostępnij:
To były tragiczne chwile. Na oleśnickim lotnisku w latach 60. XX wieku rozbił się samolot. Jeden z uczestników wypadku przeżył tę katastrofę. Do dziś mieszkańcy Oleśnicy i okolic wspominają tamte wydarzenia. Za chwilę minie 62 lata od tragicznego dnia.

Tragiczną historię, która zapisała się na oleśnickim lotnisku przypomniał na swojej stronie Marek Nienałtowski, a wraz z nim wnuk jednego z pilotów, Marcin Kasprzak.

- 12 lipca 1960 roku, kilka minut po godzinie 17 z oleśnickiego lotniska wystartował, używany polskim lotnictwie wojskowym od 1952 roku, polski samolot szkolno-treningowy Junak. Za sterami usiadł por. Andrzej Antoszczyk, tylni fotel zajął kpt Zenon Kasprzak – tak start samolotu wspomina pan Marcin. I wyjaśnia dalej: – Na płycie lotniska dwa punkty wyznaczają szerokość bramki, przez którą maszyna powinna przelecieć, a ułożony na trawie krąg – miejsce zrzucenia przez załogę „meldunku”. To był tylko lot ćwiczebny, kilka dni później piloci mieli powtórzyć manewr nad polami Grunwaldu, gdzie w 550. rocznicę pamiętnej bitwy miała się odbyć wielka powietrzna defilada.

Kosmonauta Mirosław Hermaszewski to widział, czyli wspomnien...

Ale pierwsza próba zrzucenia „meldunku” nie udała się. – Przy silnie wiejącym wietrze samolot przeleciał obok wyznaczonego miejsca – relacjonuje wnuk pilota. – Zrobił nawrót i piloci podjęli drugą próbę. Także tym razem nie mieli możliwości wykonania zadania. Niespodziewane, gwałtowne pociągnięcie drążka przez por. Antoszczyka spowodowało poderwanie dziobu samolotu do góry i wejście w prawy korkociąg, z którego samolot został wyprowadzony. Chwilę później, na niewielkiej wysokości, maszyna wpadła w lewy korkociąg, a następnie uderzyła w ziemię.

Dzięki temu, że najpierw z ziemią zetknęło się skrzydło samolotu, siła uderzenia została zamortyzowana, co uratowało nam życie, ale oczywiście nie uchroniło przed złamaniami i obrażeniami. Pierwszej pomocy poszkodowanym udzielił felczer Edmund Szulc. Natychmiast na miejscu wypadku zjawiła się też wojskowa sanitarka, która przewiozła pilotów do oleśnickiego szpitala - wspomina Zenon Kasprzak, uczestnik wydarzenia

Zmarł na torach

Po ogólnych oględzinach i opatrzeniu ran zapadła decyzja o przewiezieniu rannych pilotów do szpitala we Wrocławiu. W drodze do lecznicy okazało się, że to nie koniec pecha wojskowych. Na pl. Grunwaldzkim karetka z rannym por. Antoszczykiem, aby uniknąć kolizji z nieprawidłowo jadącym pojazdem, wpadła na torowisko tramwajowe. Niestety transportowany pilot w wyniku doznania dodatkowych obrażeń umarł. Zenon Kasprzak po długim, kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu wrócił do służby.

Niestety, z powodów zdrowotnych nie zajął już miejsca za sterami. Po wieloletniej służbie, w 1980 roku odszedł na emeryturę.

– Paweł Szczegodziński odnalazł informację, że świadkiem powyższego wypadku był kursant Lotniczego Przysposobienia Wojskowego w Oleśnicy Mirosław Hermaszewski (przyszły kosmonauta), stawiający pierwsze kroki w nauce pilotażu na szybowcu – pisze na swojej witrynie Marek Nienałtowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowy taryfikator

Materiał oryginalny: Wspomnienie wypadku samolotowego na lotnisku w Oleśnicy. Kosmonauta Hermaszewski to widział - Oleśnica Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie